Zdjęcie na zaproszeniu ślubnym

W końcu nadszedł ten dzień. Czas rozpocząć przygotowania do mojego ślubu. Nie mogłam się doczekać tego momentu. Zależy mi na tym, żeby wszystko było idealne, jak z jakiejś bajki. Byłam bardzo szczęśliwa ze swoim narzeczonym, więc oboje chcieliśmy pokazać do szczęście innym.

Plan na super zaproszenia

zaproszenia ślubne ze zdjęciemMiałam mnóstwo rzeczy na głowie spowodowane tym ślubem. Nie wiedziałam za co się wziąć. Na szczęście z pomocą przyszła mi siostra i mama. Bardzo się ucieszyłam. Poszukiwania sali zajęły nam mnóstwo czasu, ale czego się nie robi dla idealnego wesela. Każdego dnia, stres się powiększał. Bałam się, że zapomnę czegoś przygotować, albo coś nie wyjdzie. Zaczęłam planować dekorację Sali oraz duży tort. Z tym nie miałam żadnego problemu i wszystko zostało załatwione dosyć szybko. Po jakimś czasie okazało się, że zapomniałam o najważniejszym. Potrzebowałam zaproszeń, żeby zaprosić wszystkich gości. Przez to bardzo się zestresowałam, ale moja mama zaprowadziła mnie do pani, która ma najlepsze pomysły na zaproszenia. Zaczęłyśmy szukać, ale niestety wszystko było dla mnie takie przestarzałe i normalne, a ja planowałam mieć wszystko wyjątkowe. Więc pani zaproponowała mi zaproszenia ślubne ze zdjęciem. Brzmiało to dosyć ciekawie, więc postanowiłam się dowiedzieć o nich czegoś więcej. Jeszcze tego samego dnia powiedziałam o tym pomyśle mojemu narzeczonemu i także mu się spodobało. Więc umówiliśmy się na szybką sesję, żeby mieć jakieś ładne zdjęcie, które będzie można wstawić na zaproszenie. No i się udało. Zaczęliśmy rozwozić wszystkim zaproszenia i każdy bardzo się nimi zachwycał.  Wydaję mi się, że były one wyjątkowe, skoro wzbudziły takie zainteresowanie. Był to dobry wybór.

Wszystko wyszło po mojej myśli. Ślub był perfekcyjny. Okazało się, że stres był niepotrzebny. Ludzie nam gratulowali i również byli wszystkim bardzo zachwyceni. Wydaję mi się, że goście bardzo dobrze się bawili i nie żałują, że przyszli na nasze wesele. Teraz trzeba zadbać o szczęście pary młodej, czyli nasze. Mam nadzieję, że będziemy żyli wiecznie razem.