leasing pracowniczy

Pracownicy z leasingu nie sprawdzili się

Jakiś czas temu przeżyłem bardzo nie miłą sytuacje z pewną instytucją. Na początku tak jak zawsze otworzyłem rekrutację w swojej firmie. My zawsze produkowaliśmy meble dlatego nie mieliśmy żadnego problemu z nowymi osobami. Czasami nawet studenci do nas przychodzili w celu zarobku.

Leasing pracowniczy – czy to był dobry pomysł?

leasing pracowniczyJednak tym razem dostałem bardzo dziwny telefon. Była to agencja pracy tymczasowej, która oferuje leasing pracowniczy Włocławek, która oferowała mi pomoc. Na początku nie chciałem z nimi współpracować jednak okazało się, że mają dla mnie specjalne dofinansowanie i miałem szansę dużo zaoszczędzić. Oczywiście państwo pokrywało wszystkie koszty wstępnych szkoleń. Pierwsi pracownicy ze wschodu przyjechali do nas we wrześniu. Na początku obawiałem się trochę reakcji, ponieważ bariera językowa mogła okazać się po prostu zbyt duża. Na szczęście z tym nie było absolutnie żadnego problemu i wszystko dobrze grało. Niestety pierwsze problemy zaczęły się pojawiać już w następnym miesiącu. Jako kierownik zawsze musiałem się wszystkim osobiście zajmować. Pewnego dnia pracownicy z Ukrainy stwierdzili, że brakuje kilku elementów. Nie zwróciłem na to uwagi, ponieważ czasami tak bywa, że coś się pojawia, a potem ginie. Zawsze po pewnym czasie to się odnajdywało. Ta sytuacja powtórzyła się po kolejnych dwóch dniach. Tym razem nie było nowych młotków i dwóch okularów do spawania. Nie wiedziałem co mam zrobić, ponieważ na kamerach nie było nic zarejestrowanie. Dochodzenie zrobiłem na własną rękę.

Po moich technikach rozpoznawczych dowiedziałem się, że to pracownicy ze wschodu byli w to zamieszani. Miejscowy skup złomu zaniepokoił się dziwnymi elementami i wezwał policję. Właściciel nie chciał brać elementów pochodzących z nielegalnego źródła. Trzeba było się na tym poważnie zastanowić.