Czy w Czarnej Górze uczą jeździć dzieci?

Bycie mamą „czasami” bywa naprawdę trudne. Przychodzą takie momenty, że nie mam pojęcia jak się zachować. Z jednej strony bardzo kocham swoje dzieci, z drugiej nie chcę ich rozpuszczać. Z jednej, gdy nabroją, chce by poniosły konsekwencje, z drugiej nie lubię bardzo, gdy się smucą.

Zalety wyjazdów dzieci do szkółek narciarskich

szkółka narciarska czarna góraGdy więc moja Maja przyniosła ze szkoły uwagę, w której nauczyciel napisał, że rozrabiała na lekcji, pierwsze o czym pomyślałam to jej wyjazd do Czarnej Góry. Miała tam spędzić ferie zimowe i uczestniczyć w zajęciach szkółki narciarskiej. Teraz czułam, że muszę zareagować jakoś na tę uwagę, ale nie wiedziałam jak. Przecież nie mogłam zabronić jej wyjazdu. Choćby z tego powodu, że ja też bym nie odpoczęła, gdyby ona nie wyjechała na narty. Postanowiłam ją podejść. Wzięłam ją do pokoju, włączyłam komputer, wpisałam szkółka narciarska czarna góra i pokazałam jej stronę. Powiedziałam, że nie mogę zabronić jej wyjazdu, bo jest już zapłacony, ale może pojechać i nie uczestniczyć w zajęciach. Będzie siedziała cały dzień i przyglądała się jak inne dzieci uczą się jeździć na nartach. Zobaczyłam w jej oczach panikę. W domu jakoś by sobie poradziła. A to komputer, książką, koleżanki… Ale na wyjeździe, w szkółce, tylko patrząc, strasznie by się męczyła. Zaczęła mięknąć i tłumaczyć mi co się stało w szkole i że więcej tak nie zrobi. Powiedziała, że przeprosi koleżankę, byleby tylko mogła uczyć się w szkółce. Wiedziałam, że bardzo chce nauczyć się jeździć, a jej tłumaczenie było trochę usprawiedliwiające.

I ja się ugięłam i pod warunkiem, że przeprosi, nigdy tego nie powtórzy i ukocha mocno mamę, będzie mogła jechać. Widziałam, że żałowała i widziałam, że jej zależy. Każdy z nas popełnia błędy i każdy z nas miał swój czas dorastania i dojrzewania. I ja w dzieciństwie potrafiłam rodziców zdenerwować, a teraz jaka fajna wyrosłam!